Stos książek: McKeown Esencjalista

Greg McKeown, Esencjalista & To proste

Notatki z książek, których nie masz czasu czytać

To nie tak, że nie dam rady przeczytać wszystkich książek na świecie. Nie dam rady przeczytać wszystkich DOBRYCH książek na świecie. Dlatego te, na które jednak znalazłam chwilę, zasługują na coś więcej niż polecenie, które trafi na Twoją neverending listę do przeczytania.
Notatki z książek, których nie masz czasu czytać – to esencja, najlepsze myśli, najtrafniejsze pytania i kluczowe wnioski, które po lekturze sama będę wdrażać. W ten sposób i Ty możesz wyciągnąć coś z książki, zanim trafi na pierwszą pozycję na liście „do przeczytania”.
Wszystkie notatki z tej serii znajdziesz po kliknięciu w nazwę kategorii pod tytułem tekstu.

Greg McKeown, Esecjalista & To proste

Jeśli miałabym wskazać lektury, które najbardziej wpłynęły na moje podejście do pracy, Greg McKeown znalazłby się w TOP 3 razem z Callem Newportem. Jak dla mnie obie te koncepcje idealnie się uzupełniają, bo Newporta praca głęboka to system skupionego działania, a McKeownowski esecjalizm to model myślowy pozwalający wybrać najważniejszą rzecz na ten czas skupionej pracy.

Dzisiaj zapraszam Cię do zajrzenia do moich notatek z najsławniejszej książki McKeowna Esencjalista oraz jej mniej znanej kontynuacji To proste, w której autor udowadnia, że czasem sami robimy sobie pod górkę przekonaniami o „ciężkiej = wartościowej pracy”.

Greg McKeown, Esencjalista

Pierwsza – do tej pory hitowa – książka McKeowna to poradnik klarownie udowadniający, że mniej znaczy lepiej. To McKeown skutecznie przypomniał światu, że historycznie priorytet miał tylko liczbę pojedynczą, bo nie można mieć dwóch „najważniejszych” spraw (i teraz na narracja śmiga wzdłuż i wszerz na self-helpowym insta ;).  

W czasie, gdy masz w głowie mnóstwo różnych wątków, ta lektura pomoże poustawiać odpowiednią hierarchię, by energia szła w to, co naprawdę ważne. I to, co ważne akurat dla Ciebie, bo…

Jeśli sam nie ustalisz priorytetów, ktoś inny zrobi to za ciebie
Greg McKeown

Priorytet wymaga asertywności

Jedną z kluczowych lekcji, jaką odebrałam od McKeowna, było powiązanie realizacji swoich celów z asertywnością. Bo rzeczywiście – jeśli tej asertywności się nie wypracuje, można wkładać mnóstwo sił w realizację zamierzeń, a i tak czyjeś cele „wepchną się same”. Tzn. pozwolę im się wepchać (koniec zrzucania odpowiedzialności!).

Autor Esencjalisty podaje tu proste rozwiązanie na zbyt szybkie przyjmowanie propozycji innych ludzi: zobacz na swoją pierwszą reakcję – jeśli to „hell, yeah!”, wchodź w działanie bez wahania! Jeśli jednak reakcja jest inna (np. tak, chyba tak jak Dźwig z Boba Budowniczego) – w 90% przypadków lepiej zrezygnować z takiej propozycji.

W razie wątpliwości pomysł możesz przetestować trzema pytaniami:

  1. Czy to jest dokładnie to, czego szukam? (czy ma bezpośredni związek z tym, co chcę osiągnąć?)
  2. Jak bardzo zabiegałabyś o tę możliwość, gdyby sama się nie nadarzyła?
  3. Z czego zrezygnuję, żeby powiedzieć temu „tak”? (przecież Twoja doba się nie rozciągnie)

Wystarczy jeden strategiczny wybór przy podejmowaniu decyzji o dołączeniu/odrzuceniu projektu, a wyeliminujesz mnóstwo innych decyzji, na które poświęciłabyś czas, realizując coś niezgodnego z własnymi zamierzeniami. Albo przestaniesz rozbijać swoją energię na wiele małych przesunięć w różne strony i zrobisz konkretny ruch w jednym kierunku.

To samo tyczy się wszystkich trendów i internetowych mód, które próbują Cię przekonać, że jeśli teraz nie robisz X, to zostajesz w tyle. Prowadząc edu biznes, łatwo mówić „tak” sprawdzaniu kolejnych nowinek i nie zorientować się, że tym samym mówimy „nie” autorskiemu projektowi, który leży w szufladzie i czeka na lepsze czasy.

Książki Greg McKeown Esencjalista i To proste

Greg McKeown, To proste

O ile pierwsza książka McKeowna skupiała się na tym, co robić, w drugiej autor podpowiada jak robić. Często ulegamy przekonaniu, że nasza praca powinna być odpowiednio trudna, aby była wartościowa, a jeśli coś komuś przychodzi łatwo – lekceważymy osiągnięcia. Tymczasem McKeown dowodzi, że gdy staramy się za bardzo, sami sobie utrudniamy osiągnięcie założonych celów.

Stan bez wysiłku

Aby skutecznie realizować swoje zamierzenia, zdaniem McKeowna potrzebujemy jak najwięcej czasu spędzać w stanie bez wysiłku. Zasadniczo jego składowe nie są odkrywcze: fizyczne wypoczęcie, odciążenie emocjonalne i energia umysłowa – ale jak to już z „oczywistościami” bywa, potrafią szybko rozmywać się w codzienności. A to właśnie tych czynników potrzebujemy, aby być całkowicie obecnym, uważnym i skupionym na swoim zadaniu „tu i teraz”.

Działanie bez wysiłku

Wystarczy, że skupisz się na pierwszym kroku
Greg McKeown

Gdy już mamy zasoby i wyznaczone pierwsze, istotne w danym momencie zadanie – siadamy do jego realizacji. Ale nawet wykorzystując rady z Esencjalisty, możemy tych istotnych dla siebie zadań mieć za dużo. Dlatego To proste miało pokazać, że upraszczając wykonywanie działań, osiągamy coś ważnego mniejszym nakładem starań.

Co proponuje McKeown?

  • Klocki radości – zastanów się, co umila Ci pracę i wykorzystaj energię z małych zachwytów. Może będzie to odpowiednia playlista (u mnie jazz albo blues do pisania), ulubiony kubek (inny na kawę, inny na herbatę), konkretny rodzaj herbaty (mięta z dziką różą) albo coś związanego ze stylem działania (radość ze skreślania zadań na liście to do).
  • Skupienie & nicnierobienie – wyznacz sesje pracy w skupieniu i okresy regeneracji. Odnotuj w kalendarzu/swoim planie dnia, żeby się tego trzymać.
  • Poranki – wykorzystaj pierwszą część dnia na realizację najważniejszych zadań. Odkąd pracuję blokami czasowymi/tematycznymi potwierdziłam sobie, że priorytet umieszczony na początku, zawsze się dzieje. Dlatego nie potrafię wskazać jednego okresu, kiedy odpowiednio dużo się ruszałam, uczyłam się czegoś nowego i wymiatałam zawodowo jednocześnie. To zawsze najtrudniejszy wybór sezonu 😉
  • Punkt końcowy – nie da się ukończyć projektu, jeśli nie wiemy, co ma być jego efektem. To prosta pułapka karmiąca perfekcjonizm. Jednym z rozwiązań jest zewnętrzny pilnowacz deadline’ów.
  • Lista rzeczy możliwych do wykonania danego dnia – wypisz tylko te kroki, które masz szansę wykonać w czasie danego dnia. Zamiast „przygotuję kampanię nowego produktu” – „rozpiszę 3 warianty reklam cold i wstępny projekt grafik”.
  • Plan minimum (mnie się bardziej podoba nazwa plan podstawowy) – wybierz 3 zadania, których wykonanie sprawi, że będziesz zadowolona z tego dnia.

Powoli znaczy płynnie, a płynnie znaczy szybko
Greg McKeown

Wyniki bez wysiłku

Ostatnim elementem koncepcji z To proste jest zautomatyzowane osiąganie rezultatów. Ale nie chodzi tu jedynie o stworzenie sobie pasywnego dochodu. Wyniki bez wysiłku pojawiają się, gdy poznajemy ogólne zasady i stosujemy je w różnych dziedzinach (np. zasady szybkiego uczenia się), gdy wdrażamy dobre nawyki oszczędzające nasz czas i zdrowie oraz gdy identyfikujemy błędy na wczesnym etapie działania, dzięki czemu zapobiegamy problemom. Pożyczanie mózgu ułatwia wykrywanie luk i potrafi wyrwać z zastoju.

Życie nie musi być takie trudne i skomplikowane, jakim próbujemy je uczynić
Greg McKeown

3 rzeczy, które sama wdrożyłam po przeczytaniu książek Grega McKeowna

  • Najważniejsze projekt / obszar życia do zaopiekowania dostaje prime time, czyli pierwszy blok mojego czasu w ciągu dnia
  • Dbam o to, by wystarczająco często zadawać sobie trzecie pytanie z listy McKeowna: Z czego zrezygnuję, żeby powiedzieć temu „tak”?
  • Szukam sposobów na dorzucanie klocków radości do rzeczy, do których nie podchodzę ze szczególnym entuzjazmem, np. playlista do gotowania, podcast do treningu itd.

Jeśli nie masz czasu na czytanie całych pozycji, cieszę się, że zajrzałaś tutaj – i mam nadzieję, że znalazłaś coś do wprowadzenia do własnego sposobu działania. Niemniej gorąco zachęcam do przeczytania obu książek McKeowna, bo subiektywnie okazać się może, że do Ciebie trafią zupełnie inne aspekty tych lektur. Sprawdzisz?

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *